| Autor | Marek Hłasko |
| Tłumaczenie | brak |
| Data I wydania | 1966 |
| Tytuł oryginału | "Początek" (pol.) |
| Wydawnictwo | Da Capo |
| Miejsce i czas wydania | Warszawa, 1994 |
| Numer wydania | b.d. |
| Format | 222 str., |
| ISBN | 83-85373-92-6 |
| Przeczytano | styczeń 2002 |
Książka napisana jest barwnie i z humorem. Jednocześnie humor i rzeczywiste sytuacje tworzą czasami zaskakujące zestawienie. To u Hłaski uderza - poważna sytuacja (np. aresztowanie człowieka, SB) i humor. Autor ukazuje bezsens PRL-u, ale także sytuacji na Zachodzie.
Książka wywarła na mnie duże wrażenie. Z ciekawością czytałem ją. Szczególnie fajne dla mnie był styl pisania Hłaski - groteskowość oraz paradoks sytuacyjny. Co chwila śmiałem się z rzeczy, które opisywał choć były to rzeczy poważne.
Ważne dla mnie również były wartości poznawcze tej książki - wróciłem do zapomnianej trochę przeze mnie tematyki wczesnych lat Peerelu. Pokazała mi ta książka bezsens codziennych sytuacji w Polsce pod rządami commies w latach 1945-1956.
13) ... kiedy zorientowałem się, że jestem konfidentem policji [polskiej], było już za późno.
21) W więzieniu zawsze jest wesoło, jeśli się do tego podejdzie w sposób właściwy. Wszyscy są zawsze niewinni; wszystko to jest omyłką, która się niedługo wyjaśni.
22) - We Włoszech zaaresztowano mnie za strzelanie; chciałem w przypływie szaleństwa zabić jednego pana, który mi powiedział, że nie zabija się sześciu milionów ludzi bez powodu - rozmawialiśmy o Żydach.
- Pan go chciał zabić?
- Tak. - powiedziałem - I chciałem zobaczyć włoskiego sędziego, który skaże mnie za to, że chciałem obronić pamięć 6 mln zamęczonych ludzi.
22-23) ... wymiar sprawiedliwości nie polega na pytaniu, kto jest winien, a kto nie; chodzi o to, aby mieć winnego.
23) Pisanie jest rzeczą bardziej intymną od łóżka; przynajmniej dla mnie.
31) Wiem jednak od innych ludzi, co wyprawiali z Łosiem [znajomy Hłaski]. W tych relacjach na temat tortur zadawanych ludziom przez UB nigdy oczywiście nie wiadomo, co jest, a co nie jest prawdą; fakt jednak, że nie musiało być najlepiej, jeśli mówiono o tym, że oficerowie bezpieczeństwa biją ludzi wyciorami od karabinów, plują na nich, oddają im mocz na twarz, tak dalej, nie mówiąc już o prostych sposobach, jak bicie człowieka do nieprzytomności. Łosia stawiano w karcerze w lodowatej wodzie po pas (...).
31) Interesowali mnie zawsze oprawcy; ciekaw byłem, jak wyglądają ci, którzy innym wyrywają paznokcie i łamią żebra.
44) Forma donosu policyjnego wymaga absolutnego klasycyzmu formy i stylu oraz pewnego wykwintu, który może dobry jest u początkującego pisarza, ale drażni u prawdziwego mistrza. Jeśli chodzi o formę donosu politycznego, tak zawsze aktualną w polskiej literaturze, należy dbać o to, aby każda z działających postaci mogła własnymi i prostymi sformułowaniami zasłużyć na parę lat ciężkiego więzienia. Ale - trzeba również strzec się kwietyzmu, gdyż może to wzbudzić nieufność przełożonych w policji. Istnieją wypadki, kiedy trzeba użyć określeń topornych, ciężkich, męskich i brutalnych - to dla więźniów długoterminowych i pozbawionych prawa palenia tytoniu w więzieniu. Wypadki bagatelne - powiedzmy do 2 lat kryminału - można opisywać stylem felietonowym.
45) Każdy z was [pisarzy] powinien przez jakiś czas popracować dla tajnej policji, aby wyrobić sobie styl i jasność myślenia.
50) Ludzie wciąż jeszcze nie wiedzą, że w uczuciu wdzięczności jest piekielnie dużo nienawiści. Nie pisałbym o tym, gdyby nie to, że ludzie obrzydzili mi połowę mojego życia wtrącaniem się w moje sprawy i dawaniem mi przestróg.
62) - Nie możemy żądać od nich [przestępców] moralności, gdyż dostarczyliśmy im tylko wiedzę o tym, jak należy myśleć - ale nie rozum. Obiecaliśmy im wzrost stopy życiowej - zamiast tego widzieli wciąż postępującą pauperyzację kraju. Obiecaliśmy im praworządność - a skazaliśmy biskupa Kaczmarka, o którym każdy człowiek w Polsce wie, że jest niewinny. Obiecaliśmy im wolność słowa i myśli - a pokazaliśmy im sowieckie czołgi w Berlinie [w 1953 roku], kiedy rozwścieczeni Niemcy nie mogli już dłużej milczeć.
62) Niełatwo być sprawiedliwym z Gomory.
65) Proces był pośmiewiskiem; było sprawą oczywistą, że ludzie bali się mówić (...). Jest nie do pomyślenia, aby podobny wypadek mógł się zdarzyć w państwie, gdzie policja zachowuje chociaż pozory przyzwoitości.
67) Polska jest krajem okupowanym i tylko nie zapominając o tym ani na chwilę trzeba o Polsce myśleć i starać się Polsce pomagać. Każde inne myślenie na temat Polski jest myśleniem nie-Polaka; jest myśleniem dozorcy niewolników i głupca.
70) [o tajniakach i donosicielach]
I po co tym ludziom niepodległość? Niech pozostaną do końca świata stróżami braci swoich (...).
71) Tak dzieje się w Izraelu z Żydami, którzy przez dwa tysiące lat tułali się po świecie; bici, torturowani, opluwani i pędzeni przez wszystkie więzienia i łagry świata. Państwo Izrael powstało w roku 1948; w czasie walk o Jerozolimę niesubordynowanych żołnierzy karano w jedyny sposób - kazano im na pewien czas odejść z linii walk; i to była najgorsza kara dla żołnierza izraelskiego - dla Żyda, który przez setki lat był przedmiotem drwin i szyderstwa. 77) Nieszczęśliwa miłość Polaków do Amerykanów była już przedmiotem wielu publikacji, reportaży i rozpraw. Istotnie, nie jest za dobrze. W filmach amerykańskich Polacy grają przeważnie narkomanów, szpiegów lub małych złodziejaszków.
84-85) [o zakłamaniu komunistów]
Niemcy Wschodni tak byli uradowani wzrostem stopy życiowej, że urządzili w roku 1953 demonstracje; chyba tylko przez pomyłkę użyto przeciw nim tanków sowieckich. Rozradowani Węgrzy wyruszyli na ulice Budapesztu w roku 1956, ale i tu ich jakoś nie zrozumiano. O sukcesach gospodarczych Polski Ludowej wypowiedział się Władysław Gomułka w swym referacie; sukcesy gospodarcze Związku Radzieckiego skończyły się zakupem kapitalistycznego zboża.
88) Nauczanie literatury w szkole powinno być karane kryminałem. (...) Wiele arcydzieł socrealizmu jest obowiązkową lekturą w szkole (...).
94) Commies [tak autor określa komunistów] obiecali przecież wszystko: chleb, pracę, wolność, braterstwo, ale kto obiecuje wszystko, ten nie obiecuje naprawdę wszystkiego.
106) [autor był w zakładzie psychiatrycznym i opisał swe przeżycia w książce]
Udawanie obłędu nie jest rzeczą prostą, ale można się tego nauczyć, jeśli tylko ma się dość odwagi i charakteru.
117) Trudne dzieciństwo zostaje; koszmar okupacji zostaje; natomiast musimy zmienić wersję co do prześladowań ze strony policji politycznej. Duża ilość członków aparatu bezpieczeństwa rekrutowała się spośród Żydów; ludzie nie wiedzą jednak, że działo się to na skutek szantażu ze strony NKWD, które w wielu przypadkach zmuszało ich do wstąpienia w szeregi aparatu bezpieczenstwa. Genialny Stalin umiał utrwalić rzecz najbardziej hańbiącą Polaków - antysemityzm. Był on mądrzejszy w swoich planach od Hitlera; wiedział, co musi czuć przeciętny Polak na widok człowieka rasy semickiej, siedzącego naprzeciw niego i ubranego w mundur Urzędu Bezpieczeństwa; oto Żydzi, którzy przeszli straszne prześladowania w czasie wojny - prześladują teraz Polaków; Genialny Ziutek [tak nazywano Stalina] rozumiał, że cierpienie uszlachetnia, ale tylko w powieściach takich jak Ania z Zielonego Wzgórza.
119-120) Kiedy opowiadałem ludziom [w Izraelu], jak się żyje w Polsce, słuchano mnie z uprzejmym znudzeniem. Potem przestałem mówić, a potem minął mój gniew. W imię czego miałbym żądać od ludzi wiary w to, że więźniowie pożerają się nawzajem [na Syberii]; w imię czego miałbym żądać od ludzi wiary w to, że gest braterstwa zamienia się w gest samozniszczenia; w imię czego miałbym żądać od ludzi wiary w to, że pracując jak bydle [w Polsce] zarabiałem na jedzenie gorsze od tego, jakie dostaje się w więzieniu w Jaffie? Niewiele wiem o moralności; jest to zdaje się pojęcie dość elastyczne, ale to wiem, że nie można żądać, aby ludzie w takie rzeczy wierzyli.
121) Z każdej kobiety można zrobić prostytutkę, jeśli się użyje tego rodzaju argumentów jak ukończenie studiów muzycznych czy lekarskich, kupno małego domku poza miastem i rozpoczęcie nowego życia połączonego z odrodzeniem moralnym.
128) Wbrew temu, czego tak bardzo pragną pedagodzy i reżyserzy filmowi, strażnicy więzienni nie lubią więźniów grzecznych i usłużnych; lubią "ciężkich chłopców", jak to się tam nazywa: cwaniaków i bezczelnych skurwysynów.
128) Bawaria, miejsce pierwszych triumfów Hitlera, jest krajem katolickim.
130) Nie zapominaj, że w historii więziennictwa całego świata, nie było jeszcze ani jednego winnego więźnia. [tak sądzą o sobie więźniowie - że są niewinni]
140) I cóż można powiedzieć więcej o Polsce poza tym, iż przestała istnieć w dniu, w którym Speaker Radia Moskiewskiego, powiedział:
DZISIAJ, SIEDEMNASTEGO STYCZNIA TYSIĄC DZIEWIĘĆSET CZTERDZIESTEGO PIĄTEGO ROKU,
NASZE PEŁNE CHWAŁY WOJSKA OSWOBODZIŁY MIASTO WARSZAWĘ.
WIECZNA SŁAWA BOHATEROM ARMII CZERWONEJ POLEGŁYM W DZIELE
OSWOBODZENIA OJCZYZNY. ŚMIERĆ NIEMIECKIM NAJEŹDŹCOM.
STALIN
143) ... naród gnębiony i bity w tyłek przez lat jedenaście [1945-1956], na skutek cierpień i bolesnych doświadczeń wierzy w to, iż nagle stanie się inaczej za sprawą jednego samotnego człowieka (...). [Gomułki]
144) Nienawiść jest uczuciem, na które w zasadzie trzeba porządnie zasłużyć, jeśli ma się do czynienia z prawdziwym człowiekiem (...).
159) Najstraszniejszą rzeczą jest u mnie zupełny brak tęsknoty za Polską; i kiedy się obecnie pytam siebie: czym jest dla mnie Polska? - nie umiem odpowiedzieć sobie na to pytanie inaczej jak, że jest to dziesięciu czy piętnastu ludzi, z którymi łączyła mnie przyjaźń.
160) [o pokoleniu Hłaski]
Byli to wszyscy ludzie, którzy wbrew faktom i wbrew wszystkiemu, co działo się dookoła, usiłowali zachować wiarę, że nadejdzie chwila, w której wolno będzie powiedzieć: nie ...
161) Kiedy dzisiaj spotykam ludzi pięknych, dwudziestoletnich i rozmawiam z nimi, przeraża mnie jedno: wszyscy oni wiedzą, że w Polsce jest źle; wszyscy nie mają złudzeń, co do tego, że Polska jest krajem okupowanym; natomiast nikogo z nich to specjalnie nie interesuje. [o pokoleniu po Hłasce]
164) "Tam u niego w zeszycie - sama prawda. Tam - szpiegostwo. U niego każdy członek społeczeństwa pilnuje drugiego i ma obowiązek denuncjować go. Każdy należy do wszystkich i wszyscy do każdego. Wszyscy są niewolnikami równymi w niewolnictwie. W wyjątkowych wypadkach - oszczerstwo i zabójstwo. Lecz zawsze równość. Zaczyna się od zniżenia poziomu wykształcenia, wiedzy, talentów. Wysoki poziom wiedzy i talentów dobry jest tylko dla uzdolnionych. Nie trzeba ludzi uzdolnionych."
165) [z drwiną o pisarzach krajowych]
... lepiej być błaznem grającym przed pełną salą niż Hamletem przemawiającym do pustych krzeseł.
166) Nikt nie jest w stanie uwierzyć w prawdę: w ludożerstwo, w nieludzkie męczarnie, które ci ludzie przeszli. Być może, iż wynika to z pogardy dla samego siebie: widzieliśmy to wszystko przez tyle lat, a nie mogliśmy niczego uczynić; patrzyliśmy na golgotę naszych braci, a mimo to spaliśmy po nocach i nasze organizmy działały normalnie.
176) Nie ma zresztą potrzeby, aby zawsze od ludzi wymagać wiary w ohydę, zbrodnię i występek.
214) Miejscem występu [sowieckiego teatru] jest sowiecki obóz pracy; niemniej ludzie śpiewają wraz z marynarzem Wsiewolodem, doznają uczucia nostalgii i tęsknoty za krajem, od którego zostali oddzieleni; za krajem terroru, głodu i rozpaczy.
Linki
Dość dobra strona o Hłasce - wiele cytatów z innych jego książek
Encyklopedia WIEM - Hłasko
Strona o Marku Hłasko
Dobra strona o Hłasko
Krótki życiorys
Fragmenty innych utworów Hłaski
Biografia Hłaski